Download E-books Krew elfów (Saga o wiedźminie, Book 1) PDF

By Andrzej Sapkowski

Switched over utilizing Calibre from FB2 dossier stumbled on on bookfi.org. caliber is excellent, i've got checked it myself and that i needs to say that it even feels like it was once retail.
***
Pierwszy tom tak zwanej "Sagi o wiedźminie".
Pierwsza powieść króla polskiej fantasy!
Miecz, czary i szpiegowska intryga.
Wiedźmin przygarnął płomień, od którego może zapłonąć świat.
Zebrane w dwu tomach — Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia — trzynaście nowel z wiedźminem Geraltem w roli głównej, z trubadurem Jaskrem, piękną czarodziejką Yennefer, królewną Ciri, z krasnoludami, książętami, czarownikami i budzącymi przerażenie potworami podbiły czytelników w Polsce i na świecie. Konstruując te przewrotne i wzruszające opowieści realizował Sapkowski zarazem plan rozleglejszy. Gromadził plejadę niezwykłych bohaterów, rysował mapę zwaśnionych królewstw, krzyżujących się namiętności i interesów.
Prawdziwa walka o kształt i losy tego świata zaczyna się dopiero teraz!

Show description

Read Online or Download Krew elfów (Saga o wiedźminie, Book 1) PDF

Best Fantasy books

The Last Enchantment (The Arthurian Saga, Book 3)

Arthur Pendragon is King! Unchallenged at the battlefield, he melds the rustic jointly in a time of promise. yet sinister powers plot to break Camelot, and whilst the witch-queen Morgause -- Arthur's personal part sister -- ensnares him in an incestuous liaison, a deadly internet of affection, betrayal, and bloody vengeance is woven.

The Sorcerer of the North: Book Five (Ranger's Apprentice)

The overseas bestselling sequence with over five million copies bought within the U. S. by myself! numerous years have handed because the apprentice and his grasp, Will and Halt, first met, and may is eventually a full-fledged Ranger along with his personal fief to appear after. The fief turns out sleepy? uninteresting, even? until eventually Lord Syron, grasp of a fortress a ways within the north, is struck down by means of a mysterious sickness.

So You Want to Be a Wizard: The First Book in the Young Wizards Series

Whatever stopped Nita's hand because it ran alongside the bookshelf. She regarded andfound that one of many books had a unfastened thread on the best of its backbone. It was once a kind of so that you are looking to Be a . . . books, a sequence on careers. so that you are looking to Be a Pilot, and a Scientist . . . a author. yet his one stated, so that you are looking to Be a Wizard.

Finn Family Moomintroll (Moomins)

It really is spring within the valley and the Moomins are prepared for experience! Moomintroll and his buddies Snufkin and Sniff locate the Hobgoblin's best hat, all glossy and new and simply ready to be taken domestic. They quickly become aware of that his is not any usual hat; it may flip anything―or anyone―into whatever else!

Extra info for Krew elfów (Saga o wiedźminie, Book 1)

Show sample text content

Temerski barkas oddalił się już nieco od szkuty, Geralt i łysy, spleceni w uścisku, byli pośrodku. Łysy chwycił move za gardło, wiedźmin wbił mu kciuk w oko. Strażnik wrzasnął, puścił move, odpłynął. Geralt nie mógł odpłynąć — coś trzymało pass za nogę i ciągnęło w dół, w głębię. Obok, niby korek, wyprysnęło na powierzchnię przepołowione ciało. Wiedział już, co cross trzyma, zbędna mu była informacja Linusa Pitta, drącego się z pokładu szkuty. — To stawonóg! Rząd Amphipoda! Gromada Wielkoszczęki! Geralt wściekle zamłócił rękami po wodzie, usiłując wyszarpnąć nogę z kleszczy żagnicy, ciągnących pass ku kłapiącym miarowo szczękom. Magister bakałarz znowu miał rację. Szczęki nie były małe. - Łap linę! - ryczał Olsen. - Linę łap! Nad uchem Wiedźmina świsnął rzucony oścień, z trzaskiem wbijając się w wynurzony, obrośnięty glonami pancerz potwora. Geralt chwycił trzonek, naparł nań, odepchnął się z mocą, podkurczył wolną nogę i z rozmachem kopnął żagnicę. Wyrwał się z kolczastych łap, zostawiając w nich yet, sporo spodni i niemało skóry. W powietrzu zaświszczały dalsze ościenie i harpuny, w większości chybiając. Żagnica stuliła łapy, machnęła ogonem, z gracją zanurkowała w zieloną toń. Geralt chwycił linę, która spadła mu wprost na twarz. Bosak, boleśnie raniąc bok, zahaczył pass za pas. Poczuł szarpnięcie, pojechał w górę, pochwycony wieloma rękami przetoczył się przez reling i runął na deski pokładu, ociekając wodą, szlamem, zielskiem i krwią. Obok tłoczyli się pasażerowie, załoga szkuty i celnicy. Krasnolud od lisich futer i Olsen strzelali z łuków, wychyleni za nadburcie. Everett, mokry i zielony od glonów, szczękał zębami w objęciach matki, łkał i wyjaśniał wszystkim, że nie chciał. — Panie Geralt! — wrzeszczał mu nad uchem Pluskolec. - Żyjecie aby? — Psiakrew… — wiedźmin wypluł wodorosty. - Za stary już na to wszystko jestem… Za stary… Obok krasnolud spuścił cięciwę, a Olsen ryknął radośnie. — Prosto w kałdun! Ua-ha-ha! Piękny strzał, panie kuśnierz! Hej, Boratek, oddaj mu pieniądze! Zasłużył tym strzałem na ulgę celną! — Stójcie… — wycharczał wiedźmin, nadaremnie usiłując wstać. - Nie pozabijajcie wszystkich, do diabła! Muszę mieć któregoś żywcem! — Zostawiliśmy jednego — zapewnił celnik. - Tego łysonia, co się ze mną przekomarzał. Resztę wystrzelaliśmy. A łysoń, o, tam pływa. Zaraz cross wyłowim. Dawajcie bosaki! — Odkrycie! Wielkie odkrycie! — krzyczał Linus Pitt, podskakując przy burcie. - Całkiem nowy, nie znany nauce gatunek! Absolutny unikat! Ach, jakże jestem wam wdzięczny, panie wiedźminie! Gatunek ten będzie od dziś figurował w księgach jako… Jako Geraltia maxiliosa pitti! — Panie bakałarzu — wystękał Geralt. - Jeśli naprawdę chcecie okazać mi wdzięczność… To niechaj ta cholera nazywa się Everetia. — Też pięknie — zgodził się uczony. - Ach, cóż za odkrycie! Cóż za unikalny, wspaniały okaz! Zapewne jedyny żyjący w Delcie… — Nie — powiedział nagle ponuro Pluskolec. - Nie jedyny. Patrzcie! Przylegający do niedalekiej wysepki dywan grążeli drgnął, zakołysał się gwałtownie. Zobaczyli falę, a potem wielkie, podłużne, przypominające przegniły pień cielsko, szybko przebierające licznymi odnóżami i kłapiące szczękami.

Rated 4.51 of 5 – based on 36 votes